ISSN 2081 - 6375
 
 
 
Nawigacja
Aktualnie online
bullet.png Gości online: 8

bullet.png Użytkowników online: 0

bullet.png Łącznie użytkowników: 31,851
bullet.png Najnowszy użytkownik: Pedsp33

Ostatnie komentarze
bullet.png Czy ktoś z Was jest...
bullet.png Żeby napisać jedn...
bullet.png Już się boję co "...
bullet.png Szczerze powiem, że...
bullet.png Czy ten artykuł jes...
bullet.png Nie. Należy tylko p...
bullet.png Dzień dobry,mam pro...
bullet.png Rzeczywiście rodzic...
bullet.png No wreszcie. Od dawn...
bullet.png I nauczyciel wychowa...
 
Scenariusz przedstawienia profilaktycznego pt. Konflikt
 
KONFLIKT

Aktorzy:
Franek, który chodzi do I klasy gimnazjum, luzak, lekkoduch. Wpadł w złe towarzystwo i zaczął chodzić na wagary
Tata, który jest często nieobecny w domu
Mama, która jest wiecznie zabiegana
Kaśka, która jest koleżanką Franka
Mediator
Siostra Franka

I SCENA

W pokoju jest tata, który robi sobie kawę, usiada w fotelu i czyta gazetę. Siostra siedzi przy stole układa puzzle. Wchodzi Franek

TATA: cześć Franek
FRANEK: cześć wam
SIOSTRA: (burczy pod nosem) Cześć
TATA: co tam słychać?
FRANEK: Wszystko ok.
SIOSTRA: (niby do siebie) akurat
TATA: (odłożył gazetę) a jak Ci idzie w szkole?
FRANEK: dobrze....ale wychowawczyni chciała żebyś przyszedł do szkoły. Tylko nie pytaj co chce bo nie wiem.
SIOSTRA: nie wiem ha ha ha
TATA: ach tak? Masz mnie za idiotę?!
FRANEK: nie byłeś na wywiadówce to pewnie dlatego Cię wzywa
TATA: (wściekły) Twoja wychowawczyni już do mnie dzwoniła. Informację o tym, że chce ze mną rozmawiać miałeś przekazać 2 tygodnie temu.
FRANEK: No to co. 2 tygodnie w tę, 2 w tę. Nie obchodzi mnie to. Ta jędza się na mnie uwzięła!
TATA: A ja mam uwierzyć, że to był powód wagarowania?
FRANEK: a co to Cię tak nagle obchodzi!? Nigdy nie masz dla mnie czasu! Jak czegoś potrzebuję to Ty jesteś zmęczony! I co dopiero jak przestałem chodzić do szkoły to sobie przypomniałeś, że mnie masz!
TATA: Nie tym tonem! Masz szlaban na telewizję, komputer i telefon! I nie waż się wychodzić z domu!!!
SIOSTRA: I dobrze. Mam kompa dla siebie.
FRANEK: (nie zwraca uwagi na siostrę i mówi do taty) Tylko tyle potrafisz!
TATA: Zaraz Ci przyłożę!!! Muszę się przejść, zastanowić co z Tobą zrobić! (wychodzi)

FRANEK: (włącza muzykę, robi sobie herbatę, je ciastka, mruczy pod nosem) stary pryk. Tylko kazania umie prawić. Babcia mi mówiła jakie ziółko z niego było. Nie pamięta wół jak cielęciem był.
SIOSTRA: najlepiej czepiać się kogoś a samemu nie widzieć co się złego robi.
FRANEK: nie denerwuj mnie! A najlepiej to spadaj do swojego pokoju! No już!!!
SIOSTRA: dobra, dobra już idę

II SCENA

Pukanie do drzwi

FRANEK: proszę
KAŚKA: cześć Franek
FRANEK: cześć Kaśka. Herbaty?
KAŚKA: Nie ja tylko na chwilę. Widziałam jak Twój ojciec wychodził z klatki. Jakiś taki wściekły bo nawet dzień dobry nie odpowiedział. Powiedziałeś mu o wezwaniu?
FRANEK: coś Ty! Nowakowska zadzwoniła! A ojciec już dawno zapomniał jak jest w budzie. Robi mi wyrzuty. Zapienił się.
KAŚKA: Nooo! Mój to jeszcze uważa, że cały wolny czas powinnam się uczyć!!
FRANEK: Dokładnie. A jakby mieli się sami tego uczyć też by odpuścili.
KAŚKA: Dobra spadam bo muszę się brać za lekcje, żeby mi dali trochę pożyć.
FRANEK: Uginasz się dla świętego spokoju. Chyba też mnie to czeka.
KAŚKA: Trzymaj się. Acha idziesz jutro do kafejki?
FRANEK: No co Ty. Po tym co mam w domu?
KAŚKA: Szkoda bo idzie duża ekipa. Monika będzie.
FRANEK: Mam szlaban na telewizję, komputer, telefon i zakaz wychodzenia z domu. Sama rozumiesz.
KAŚKA: Współczuję stary. Musisz to jakoś przetrwać. Ja spadam. Cześć.
FRANEK: Tak dobrze powiedziałaś: rJakośr1;. Cześć

III SCENA

Z pracy wraca zmęczona mama.

MAMA: Cześć synu.
FRANEK: Cześć mamo.
MAMA: Franek, zrób mi proszę kawę. Padam z nóg.
FRANEK: z mlekiem?
MAMA: Tak. Dziękuję. A co tam u Ciebie w szkole?
FRANEK: (zaskoczony, podejrzewający podstęp) Nie no, raczej wszystko ok. Luz. A dlaczego pytasz?
MAMA: Tak tylko. Wiem jak jest ciężko jak człowiek zmieni szkołę. A Ty już do gimnazjum poszedłeś. Więcej nauki a tu człowiek chętnie by poszalał hahah. Pamiętam jak to było. Cieszę się, że u Ciebie jest ok. A gdzie tata?
FRANEK: Wyszedł ale nie mówił gdzie. Wiesz ja też jestem zmęczony. Pójdę do siebie poczytam książkę.
MAMA: Dobrze Franuś. Ja jakiś szybki obiad zrobię.
(zostaje sama, zaczyna szukać odpowiedniego garnka na zupę i dzwoni jej telefon)

MAMA: Cześć kochanie.
Jesteś zdenerwowany. Aha.......mychy, ojej.....rozumiem. Wiesz ja dopiero z nim rozmawiałam i mówił, że jest ok. Tak tak.... dobrze to ja czekam na Ciebie. Tak masz rację musimy z nim razem porozmawiać.

IV SCENA

Wchodzi tata.
MAMA: Franek. Pozwól na chwilę do kuchni.
TATA: Siadaj. Musimy pogadać we trójkę.
FRANEK: My to już sobie przecież pogadaliśmy!
TATA: Nie tym tonem. Z tego co pamiętam to nadal jestem Twoim ojcem!
FRANEK: No to mam pecha.
MAMA: Widzę, że jesteście strasznie skłóceni. Franek powiedz mi dlaczego gdy pytałam Cię jak tam w szkole powiedziałeś że ok. Okłamałeś mnie. Przez takie zachowanie tracę do Ciebie zaufanie.
TATA: Tu o zaufaniu nie ma mowy. Będę musiał Cię zaprowadzać do szkoły jak pierwszaka. Może jak narobię Ci wstydu to się opamiętasz.
FRANEK: mamo przepraszam Cię ale widzisz jak się kończy u nas w domu mówienie o problemach. Wolę ich nie mieć.
TATA: No przecież ja go zaraz rozszarpię. Trzymajcie mnie bo za siebie nie ręczę. Co Ty gadasz. Czy Ty się słyszysz.
MAMA: stop!!! Tomek, Franek! Tak się nie da rozmawiać. To jeden wielki bełkot. Tak się nie dogadamy.
TATA: Wiedziałem, że tak będzie. Gdy rozmawiałem z wychowawczynią podsunęła mi pomysł bym skorzystał z pomocy Pani, która jest mediatorem. Zadzwoniłem do niej. Wstaw wodę, bo chyba właśnie podjechała pod blok.

V SCENA

Pukanie do drzwi

MAMA: Otwarte. Dzień dobry
MEDIATOR: Dzień dobry, nazywam się Grażyna Kowalska i jestem mediatorem.
TATA: zapraszam do stołu. Czy mogłaby pani nam coś więcej powiedzieć o mediacjach. W jaki sposób pani może nam pomóc.
MEDIATOR: Mediacje to pokojowy sposób rozwiązywania sporów, w którym obie strony konfliktu wychodzą z niego wygrane. Nie służą one ocenianiu ani osądzaniu. Nie szuka się tutaj winnego, ale porozumienia. Pozwalają nam walczyć z problemem a nie z drugą osobą. Będę dbała o to, by nikt nie obrażał nikogo podczas mediacji, abyście się wzajemnie słuchali w celu rozwiązania konfliktu.
FRANEK: tato, wiesz co może to dobry pomysł. Umówmy się z panią Grażyną. Może wtedy uda nam się dogadać?
TATA: jaki ma pani najbliższy wolny termin?
MEDIATOR: wtorek godzina 13. Cieszę się, że będę mogła państwu pomóc. Do zobaczenia.




Facebook - Lubię To:


Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Newsletter
Aby móc otrzymywać e-maile z PEDAGOG SZKOLNY musisz się zarejestrować.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

28. maja 2026 13:01
Dzień dobry, jakie kwalifikacje do prowadzenia zajęć rewalidacyjnych ma mieć nauczyciel dla ucznia niepełnosprawnego ruchowo Smile.

17. kwietnia 2026 19:12
W Krakowie nie ma takich pomysłów.

15. kwietnia 2026 23:06
pomysł.

15. kwietnia 2026 23:04
Dzięki za reakcję. Ale czy u Was jest tak samo? Czy każą Wam dzielić na różne działania? Jeśli tak to proszę podzielcie się jak to zrobić. Czy to tylko Kuratorium Zachodniopomorskie
ma ten

15. kwietnia 2026 19:40
Tego nie da się podzielić, żeby miało sens Smile Bezsensowne zadanie, wymaga bezsensownego rozwiązania.

Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
bullet.png pedagog szkolny i sp...
bullet.png telefony na lekcjach
bullet.png niepełn. umiarkowana
bullet.png doradztwo zawodowe
bullet.png niepełnospr. sprzę...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum