ISSN 2081 - 6375
 
 
 
Nawigacja
Aktualnie online
bullet.png Gości online: 11

bullet.png Użytkowników online: 0

bullet.png Łącznie użytkowników: 31,115
bullet.png Najnowszy użytkownik: PedagogSpecjalnyKomada

Ostatnie komentarze
bullet.png Edukacja zdrowotna j...
bullet.png Kto będzie miał kw...
bullet.png [url]https://glos.pl...
bullet.png Dostałam podwyżkę...
bullet.png Podziwiam wychowawcz...
bullet.png Nie dość, że tak ...
bullet.png Z tego co piszesz wy...
bullet.png pracuje jako pedagog...
bullet.png Ciekawe co z godzin...
bullet.png świetne artykuły b...
 
Są wyniki badań - nie ma wyników badań
 


Są wyniki, czy nie ?


Krakowska OKE nie musi podawać do publicznej wiadomości wyników badań o poziomie nauczania gimnazjów ( chodzi o obliczenie tzw. Edukacyjnej Wartości Dodanej - mówiąc najprościej jest to porównanie wyników jakie uzyskał uczeń na sprawdzianie kończącym VI klasę SP z wynikami egzaminu gimnazjalnego ), ponieważ jak stwierdził sąd ( w związku ze skargą na blokowanie informacji złożona przez jednego z mieszkańców Krakowa ) takich wyników nie ma.
W roku ubiegłym jednak wicedyrektorka OKE stwierdziła "badaliśmy małopolskie gimnazja i wiemy, które jak uczą".

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
#1 | reszta dnia 05. czerwca 2009
"...wiemy, które jak uczą..."
To może nie będzie o OKE w Krakowie lub gdzie indziej, ale męczy mnie to bardzo i wciąż zdumiewa to parcie wszystkich na wyniki. Kuratoria, dyrektorzy kładą nacisk na takie czy inne wyniki, a fachowcy wymyślają wciąż nowe/stare. Szkoła ma być sukcesem! I to niestety udzieliło się naszym dyrektorom, bor30;rankingi i rywalizacja. Widzę też, że powoli to udziela się i nauczycielom. Szkoła - diagnoza na wstępie, po drodze setki innych, które można policzyć w procenciki i ułożyć piękną krzywą, egzaminy końcowe A co z dzieciorami?
Mam nadzieję, że dobrze zrozumiecie to co chcę napisać jako komentarz...mówię teraz tylko jak pedagog, nie nauczyciel. Pobiłabym rekord świata, gdyby ktoś mi powiedział teraz - dość ogłupiających rankingów!!!Trzeba skupić się na człowieku - uczniu, który z jakimś tam samozaparciem, mozolnie i bez wielkich fajerwerków podnosi się z kolan. Taki uczeń, wraz ze swoim życzliwym mu dorosłym wspólnie potem przeżywać będzie sukces, choć ten czasem bywa mało spektakularny.
"góra" zapomina o tym, że to nasze Kasie, Zosie, Maciusie itd. tworzą szkołę i jej sukces lub nie. Ale w całym tym systemem ranking musi być, a Kasia, Basiar30;, a tak naprawdę mało w tych naszych szkołach miejsca dla nich.
#2 | is dnia 05. czerwca 2009
Całkowicie popieram resztę. Do tego jeszcze dodam problem tej okropnej średniej ocen. Walka o jak najwyższa średnią, bo najlepszy uczeń może otrzymać stypendium Prezesa Rady Ministrów. W mojej szkole kiedyś rywalizacja o to stypendium była powodem poważnych problemów wychowawczych- dwie uczennice kiedyś przyjaciółki znienawidziły się. a kiedyś ,gdy obie uczennice miały taka sama średnia to nauczyciel od wychowawcy zażądano wskazania kandydata do stypendium. Odmówił i słusznie. A to porównywanie szkół , rankingi. tyko, kto bierze pod uwagę to jakie dzieci do tych szkół trafiają.Kiedyś na spotkaniu przedstawicieli różnych szkół powiedziałam,że nie sztuka z diamentu zrobić brylant ale sztuka jest zrobić brylant z cegły.
#3 | Kazimierz dnia 05. czerwca 2009
Zgadzam się z wami !!!! Są szkoły, w których nauka polega w 90 % na przygotowywaniu do sprawdzianu/egzaminu. Uczniowie na okrągło zakreślają kwadraciki i nie mają czasu żeby się czegokolwiek sensownego nauczyć. Na szczęście coraz więcej praktyków zaczyna zauważać ( i mówić o tym ), że nie tędy droga.
#4 | is dnia 10. czerwca 2009
Dzisiaj było u nas uroczyste wręczenie świadectw ukończenia szkoły uczniom klas zasadniczej szkoły zawodowej. Wyniki takie sobie, najwyższa średnia coś ok 4,5(ale to tylko jeden uczeń z e średnia powyżej 4). Ale kiedy przypomniałam sobie tych uczniów w pierwszej klasie, to na prawdę widać ile pracy naszej i tych uczniów było trzeba ,by wyszli na ludzi. I słowa jednego z nich kilka dni temu: posłuchałem pani i wziąłem się do roboty i mam tylko jedną poprawkę a groziło mi 5 luf.To daje więcej satysfakcji niż wychowanie kilku olimpijczyków . Czy Wy tez tak macie,że kłaniają się Wam po ukończeniu szkoły najczęściej ci "słabi", "gorsi", "z problemami" natomiast ci wzorowi najczęściej bardzo szybko zapominają,że was znali?
#5 | Kazimierz dnia 10. czerwca 2009
Mam identyczne doświadczenia. Największe "zbóje" ( absolwenci ), kłaniają mi się z daleka, podejdą, pogadają. Pewnie wynika, to stąd, że miałem z nimi częstszy kontakt niż z prymusami.
#6 | reszta dnia 11. czerwca 2009
żadne dodatki motywacyjne, listy gratulacyjne na DEN, zaliczane ścieżki awansu itd. moje największe podziękowanie...Grześ (X lat wcześniej) - w domu patologia wzorcowa, bida aż piszczało, przemoc itp. Grześ w szkole kiblował ze 100 lat, problemy z rówieśnikami rozwiązywał siłowo, był głodny - wymuszał, miał "lepkie" rączki, arogancki w stosunku do dorosłych. wagary to był najmniejszy problem. w związku z tym policja, sąd i inne instytucje, które zw względu na Grzesia ze szkoły nie wyłaziły. Teraz Grześ ma własną rodzinę. Spotykam go po latach... z dumą przedstawia mi swoją żonę, prezentuje dzidziusia w wózku. W pewnym momencie porywa mnie na ręcę, na metr chyba podnosi i kęcąc się ze mną na rekach i...łzami szczęscia o oczach mówi - "robiłem wszystko, żeby się wykoleić. to dzięki pani mi się nie udało"...
#7 | timon dnia 22. czerwca 2009
To,o czym napisała reszta- to właśnie daje największą satysfakcję i ogromnego kopa do dalszej pracy!!!! Pracuję już ponad 20 lat w tej samej placówce, teraz byli uczniowie przyprowadzają swoje pociechy do szkoły....często przyprowadzają je do mnie i mówią; A to nasza Pani pedagog, jak będziesz miał jakiś kłopot to przychodź do pedagoga, bo ta Pani na pewno Ci pomoże. Mi też pomogła.I to jest to, dla takich chwil warto być pedagogiem!!!
A jeśli chodzi o te rankingi to też jestem zdania, że nie wynika z nich nic dobrego, zwłaszcza dla ucznia, który, jak zwykle jest na samym końcu łańcucha. Bo powiedzcie sami jak można oczekiwać dobrych wyników z testu od np. uczniów klas wyrównawczych? Dla nich ogromnym sukcesem jest otrzymanie promocji do następnej klasy! A ciągle nad nimi "wisi" odpowiedzialność za wyniki testu w całej szkoły. Przykre,że Ministerstwo wymyśliło sobie kiedyś tam klasy wyrównawcze i terapeutyczne a zapomniało o tym,że kiedy uczniowie wyjdą z podstawówki to i tak trafią do klas ogólnych i bardzo często przepadają bo po prostu sobie nie radzą!!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Newsletter
Aby móc otrzymywać e-maile z PEDAGOG SZKOLNY musisz się zarejestrować.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

28. maja 2024 20:18
Dobry wieczór. Jakie wyjście jest dotyczące braku opinii negatywnej lub pozytywnej od rodziców ucznia 2 klasy SP ktory ma być nie promowany. Uniki rodziców brak kontaktu.

21. maja 2024 18:43
Pani Aleksandro, proszę w kolejnym wpisie podać link do ankiety.

21. maja 2024 14:52
Dzień dobry! Nazywam się Wiktoria Derbich i jestem studentką II roku, studiów II stopnia Pedagogiki Szkolnej na SGGW w Warszawie. Zwracam się z serdeczną prośbą o wypełnienie niniejszej a

19. maja 2024 19:32
Dzień dobry, czy mają Państwo sprawdzone ankiety dot. czynników ryzyka i czynników chroniących?

15. maja 2024 21:02
Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
bullet.png kształcenie ucznió...
bullet.png specjaliści od 1 wr...
bullet.png procedury
bullet.png pomoc pp - po "nowsz...
bullet.png egzamin ósmoklasist...
Najciekawsze tematy
bullet.png specjaliści od 1... [595]
bullet.png procedury [126]
bullet.png kształcenie uczn... [26]