ISSN 2081 - 6375
 
 
 
Nawigacja
Aktualnie online
bullet.png Gości online: 11

bullet.png Użytkowników online: 0

bullet.png Łącznie użytkowników: 31,799
bullet.png Najnowszy użytkownik: Lucyna231

Ostatnie komentarze
bullet.png Czy ktoś z Was jest...
bullet.png Żeby napisać jedn...
bullet.png Już się boję co "...
bullet.png Szczerze powiem, że...
bullet.png Czy ten artykuł jes...
bullet.png Nie. Należy tylko p...
bullet.png Dzień dobry,mam pro...
bullet.png Rzeczywiście rodzic...
bullet.png No wreszcie. Od dawn...
bullet.png I nauczyciel wychowa...
 
Rząd obciął dotacje na staże zawodowe
 


Rząd obciął dotacje na staże zawodowe

Młodzież nie będzie miała gdzie się uczyć zawodu. Resort pracy obciął pieniądze, które firmy przyjmujące uczniów na praktyki dostają na refundację ich wynagrodzeń i składek.
30 tys. tegorocznych absolwentów gimnazjum będzie mieć po zakończeniu roku szkolnego kłopoty ze znalezieniem mistrzów, pod okiem których nauczy się zawodu: fryzjera, stolarza, mechanika czy cukiernika.
Rzemieślnicy nie przyjmą ich na praktykę, bo rząd obciął dotację, którą Fundusz Pracy ma w tym roku przeznaczyć na ten cel. W ubiegłym roku wydał na to 257 mln zł. W tym roku kwota ta zmaleje do 170 mln zł.
Związek Rzemiosła Polskiego (ZRP) ostrzega: ze wszystkich województw napływają niepokojące informacje o tym, że przedsiębiorcy, którzy do tej pory przyjmowali do siebie uczniów na naukę zawodu, nie są tym zainteresowani.
Okazało się bowiem, że pieniędzy wystarczy tylko dla uczniów przyjętych w poprzednich latach. – Na nowe umowy pieniędzy nie ma – mówi Jolanta Kossakowska ze ZRP. W jej ocenie liczba firm szkolących młodzież może spaść w tym roku o połowę – z 28 tys. do 14 tys.
Wśród nich jest warsztat samochodowy Zbigniewa Borkowskiego z Augustowa.
Do tej pory przyjmował co roku dwóch – trzech uczniów. – Ich nauka jest kosztowna. Bez dofinansowania nie przyjmę nikogo – tłumaczy Zbigniew Borkowski.
Wylicza, że szkolenie pracownika oznacza wydatki na ubrania, pranie odzieży, stworzenie warunków socjalnych, w sumie około 450 zł miesięcznie. Gdyby jeszcze miał płacić uczniom pensje i opłacać ubezpieczenie – nie da rady.
Związek Rzemiosła Polskiego apeluje do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, aby zmieniło plan finansowy Funduszu Pracy. Jolanta Kossakowska przekonuje, że to się wszystkim opłaci. Bo jeśli rząd nie dołoży pieniędzy do szkolenia absolwentów gimnazjów, młodzież zasili szeregi bezrobotnych, więc i tak trafi na garnuszek Funduszu Pracy i budżetu. To one płacą za aktywizowanie bezrobotnych a także za ich składki do NFZ.
Skutki zaniechania szkoleń odczują zresztą wszyscy: konsumenci, gospodarka, a także pracodawcy, którym trudniej będzie znaleźć wykwalifikowanych pracowników. Pogorszy się też jakość usług, bo do pracy trafi młodzież niewyszkolona, a usługi działających już fachowców staną się droższe.
Resort pracy na razie pozostaje głuchy na te argumenty. – Nie mogę zapewnić, że będzie możliwość zwiększenia w planie finansowym Funduszu Pracy kwot na refundację wynagrodzeń i składek młodocianych pracowników – mówi Czesława Ostrowska, podsekretarz stanu w resorcie pracy.
Nie podoba się to nie tylko organizacjom pracodawców, ale także związkom zawodowym. – Dotacje są konieczne, bo dla wielu młodych to jedyna droga na szybkie zdobycie pracy – argumentuje Wiesława Taranowska, wiceszefowa OPZZ.
Trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych fachowców mogą być w przyszłości tym większe, że od września gimnazjaliści mogą uczyć się zawodu za naszą zachodnią granicą. Niemcy oferują młodym szkolenia zawodowe u siebie, a dodatkowo płacą za nie od 300 do 700 euro stypendium miesięcznie. – Jeśli ministerstwo nic nie zrobi, młodzież wyjedzie i będzie pracowała na rozwój innego państwa – zauważa Taranowska.
Taka polityka jest też niezgodna z zaleceniami ekonomistów zajmujących się rynkiem pracy. Prof. Mieczysław Kabaj uważa, że państwo powinno wspierać tzw. kształcenie dualne. Czyli takie, gdzie uczniowie uczą się nie tylko teorii, ale i praktyki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna



Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
#1 | is dnia 15. marca 2011
Już do tej pory było bardzo ciężko znaleźć praktykę, wielu naszych uczniów ma podpisane umowy za pośrednictwem szkoły i inie dostają za zajęcia praktyczne ani złotówki, ubrania muszą kupić sobie sami, nie mają tez statusu pracownika młodocianego, chociaż pracują w takich samych zakładach, jak ci szczęśliwcy, z którymi pracodawcy podpisali umowy.
#2 | Tomek dnia 16. marca 2011
Niemcy płacą nawet grubo ponad te 300 - 700 euro miesięcznie. Exodus się zaczyna - taki uczeń-emigrant może utrzymać siebie i jeszcze swoich rodziców, i rodzinę w kraju.
W niektórych rejonach szkoły zawodowe w Polsce zaczynają "bić się" o uczniów, np. oferując bezpłatny dowóz.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Newsletter
Aby móc otrzymywać e-maile z PEDAGOG SZKOLNY musisz się zarejestrować.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

27. stycznia 2026 09:09
czemu angielskiego?

27. stycznia 2026 09:05
seklebus są na foru, wątki o awansie, zaraz wyciągnę na główną, co do gotowców - zawsze z tym walczyliśmy, ale może???

23. stycznia 2026 10:09
Dzień dobry! Jestem pedagogiem szkolnym i dzisiaj otrzymałam zapytanie od rodzica, czy uczniowi powracającemu z zagranicy należy się dodatkowa godzina na doskonalenie języka angielskiego?

22. stycznia 2026 20:48
Proszę administratora aby dodał taki temat na forum, gdyż jest on teraz bardzo potrzebny dla wielu specjalistów ubiegających się o awans i ich mentorów, którzy sa zagubieni w nowym systemie.

22. stycznia 2026 20:46
W internecie są tylko dostępne płatne przykłady takich opinii. Może warto by było zamieścić, takie przykłady na forum?

Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
bullet.png awans pedagoga
bullet.png zmiana orzeczenia
bullet.png jakie programy profi...
bullet.png doskonalenie (studia...
bullet.png pomoc pp - po "nowsz...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum