ISSN 2081 - 6375
 
 
 
Nawigacja
Aktualnie online
bullet.png Gości online: 4

bullet.png Użytkowników online: 0

bullet.png Łącznie użytkowników: 31,845
bullet.png Najnowszy użytkownik: ostrowskamagdalena329

Ostatnie komentarze
bullet.png Czy ktoś z Was jest...
bullet.png Żeby napisać jedn...
bullet.png Już się boję co "...
bullet.png Szczerze powiem, że...
bullet.png Czy ten artykuł jes...
bullet.png Nie. Należy tylko p...
bullet.png Dzień dobry,mam pro...
bullet.png Rzeczywiście rodzic...
bullet.png No wreszcie. Od dawn...
bullet.png I nauczyciel wychowa...
 
Nic dodać nic ująć
 


Nic dodać, nic ująć


Fragment wywiadu z Panią Danutą Brzezińską, prezesem Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich.

PAP: Czy Pani zdaniem pomysł łączenia bibliotek szkolnych i publicznych związany jest z sytuacją finansową samorządów, które szukają oszczędności m.in. w oświacie?

Tak, jestem o tym w pełni przekonana. Organizacje samorządowe w połowie ubiegłego roku przedstawiły swoje pomysły zmian w ustawie o systemie oświaty i w Karcie Nauczyciela. Proponowały m.in. by Kartą objęci byli tylko nauczyciele tablicowi, czyli prowadzący lekcje. Chciały z grona nauczycieli wyłączyć m.in. nauczycieli bibliotekarzy, jako niepracujących bezpośrednio z uczniami.
Tylko, że my też pracujemy bezpośrednio z uczniami, właśnie dlatego musimy mieć wykształcenie pedagogiczne. Ta propozycja samorządowców nie znalazła poparcia minister edukacji Krystyny Szumilas. Stąd pewnie Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wychodzi teraz naprzeciw pomysłom samorządowców i proponuje możliwość łączenia bibliotek szkolnych z publicznymi.
MAC informuje, że to rozwiązanie może się sprawdzić na terenach wiejskich. Naszym zdaniem to tworzenie niebezpiecznej furtki, bo skoro można je zastosować w małych gminach, to dlaczego nie można by zrobić tego w każdej innej?
Wszyscy krótkowzroczni samorządowcy, niemyślący o przyszłości, ale o doraźnej oszczędności, będą mogli z tej możliwości skorzystać. Uważamy, że to oszczędność złudna, jej negatywne skutki odczuje całe społeczeństwo. Oszczędności można bowiem szukać wszędzie, ale nie w edukacji, a zwłaszcza w jej jakości. To sfera, gdzie oszczędności wprowadzać po prostu nie wypada.
Jeżeli mamy wprowadzać zmiany, to zdecydowanie bardziej popieramy kierunek zaproponowany przez minister Szumilas: "Nadrzędnym celem wszelkich działań w edukacji musi być dobro ucznia". To jedyne stanowisko rządu godne akceptacji społecznej.


Rozmawiała Danuta Starzyńska-Rosiecka (PAP)

Źródło: PAP

Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Newsletter
Aby móc otrzymywać e-maile z PEDAGOG SZKOLNY musisz się zarejestrować.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17. kwietnia 2026 19:12
W Krakowie nie ma takich pomysłów.

15. kwietnia 2026 23:06
pomysł.

15. kwietnia 2026 23:04
Dzięki za reakcję. Ale czy u Was jest tak samo? Czy każą Wam dzielić na różne działania? Jeśli tak to proszę podzielcie się jak to zrobić. Czy to tylko Kuratorium Zachodniopomorskie
ma ten

15. kwietnia 2026 19:40
Tego nie da się podzielić, żeby miało sens Smile Bezsensowne zadanie, wymaga bezsensownego rozwiązania.

15. kwietnia 2026 13:46
Jak to podzielić, żeby miało sens? Znowu jakaś sztuczna sytuacja.

Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
bullet.png pedagog szkolny i sp...
bullet.png telefony na lekcjach
bullet.png niepełn. umiarkowana
bullet.png doradztwo zawodowe
bullet.png niepełnospr. sprzę...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum