Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich z 22 lutego 2012 r. do Ministra Edukacji Narodowej
Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich z 22 lutego 2012 r. do Ministra Edukacji Narodowej
Rzecznik Praw Obywatelskich zwróciła się do Ministra Edukacji Narodowej z wnioskiem o podjęcie działań zmierzających do ograniczenia skali likwidacji placówek oświatowych w Polsce. Waga oraz skala zjawiska mogą wskazywać, że pozostawienie problemu samorządom może w dłuższej perspektywie doprowadzić do negatywnych skutków, których odwrócenie może się okazać niemożliwe lub bardzo kosztowne.
Problem likwidacji szkół przestał być problemem lokalnym - stał się problemem systemowym
Jak co roku, do RPO wpłynęło wiele wniosków rodziców, uczniów i nauczycieli placówek przeznaczonych do likwidacji z prośbą o podjęcie interwencji i pomoc w sprawie utrzymania przedszkoli i szkół. Wydaje się jednak, że obecnie skala reorganizacji sieci placówek oświatowych oraz przywoływane przez organy prowadzące przyczyny decyzji o ich likwidacji lub przekształceniu wskazują na istnienie problemu systemowego, nie tylko zaś, jak do tej pory, lokalnych trudności finansowych i demograficznych na terenie.
Powody likwidacji szkół - gównie oszczędności
Likwidacja placówek oświatowych, prowadzona nie jako planowa, poparta analizami reorganizacja sieci przedszkoli i szkół na terenie gminy lub powiatu, ale jako jednorazowa decyzja wymuszona potrzebą zaoszczędzenia określonej kwoty w przyszłorocznym budżecie budzi zaś zrozumiały sprzeciw uczniów, ich rodziców oraz nauczycieli. Może mieć także negatywny wpływ na realizację konstytucyjnego prawa do nauki.
Likwidacja szkół o najwyższym koszcie utrzymania na ucznia może mieć negatywne konsekwencje
Pierwszym z problemów, na jaki w tym kontekście warto zwrócić uwagę jest kwestia kryteriów stosowanych przez jednostki samorządu terytorialnego przy wyborze placówek przeznaczonych do likwidacji. W pierwszej kolejności zamykane są te szkoły, w których koszt edukacji jednego ucznia jest najwyższy. Problem dotyczy zatem w szczególności szkół integracyjnych czy przyjmujących uczniów z orzeczeniem poradni psychologiczno - pedagogicznej o potrzebie dostosowania wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb ucznia (np. ze względu na niedostosowanie społecznie czy specyficzne trudności w uczeniu się). Zamykanie tego typu placówek może skutkować przeniesieniem niepełnosprawnych uczniów do szkół specjalnych. Ich funkcjonowanie jest niewątpliwie tańsze, ale prowadzi do izolowania osób niepełnosprawnych od reszty społeczeństwa i nie sprzyja osiągnięciu samodzielności, do której w optymalnych warunkach niepełnosprawni uczniowie byliby zdolni. Likwidowane są także szkoły uczące w systemie jednozmianowym, z niewielkimi klasami, z dużą, doświadczoną kadrą pedagogiczną, gwarantujące duży wybór zajęć pozalekcyjnych, z działającymi stołówkami etc. Czynniki te, jakkolwiek należą do zwiększających koszt prowadzenia szkoły, podnoszą standard nauki i opieki. W dłuższej perspektywie są zatem korzystne zarówno dla uczniów jak i dla państwa.
Podejmując decyzję o likwidacji placówek trzeba myśleć perspektywicznie
Likwidacja placówek dokonywana z uwzględnieniem wyłącznie potrzeb obecnych roczników wpłynie negatywnie na przygotowanie szkół do przyjęcia sześciolatków, zniechęci także rodziców do posyłania młodszych dzieci do szkoły w okresie przejściowym. Ponadto likwidowane są np. szkoły, w których obwodzie powstają nowe osiedla, a więc należy zakładać, że w najbliższym czasie nabór do placówek będzie zwiększony. Może się zatem okazać, że oszczędności, do których obecnie zmuszone są samorządy będą skutkowały zwiększeniem wydatków w niedalekiej przyszłości, a zlikwidowane szkoły i oddziały będą musiały zostać ponownie uruchomione.
Skutki podejmowanych decyzji mogą być nie do odwrócenia
Nie ulega wątpliwości, że przyczyny opisanego problemu są złożone i wynikają także z obiektywnych okoliczności, na które władze publiczne zarówno na poziomie samorządów, jak i na poziomie centralnym nie mają bezpośredniego wpływu. Wydaje się jednak, że waga oraz skala zjawiska mogą wskazywać, że pozostawienie problemu samorządom może w dłuższej perspektywie doprowadzić do negatywnych skutków, których odwrócenie może się okazać niemożliwe lub bardzo kosztowne.
Źródło: Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich z 22 lutego 2012 r. do Ministra Edukacji Narodowej (RPO - 690844 - I/11/NC).
Dyrektorzy szkół coraz częściej skarżą się do rzeczników dyscyplinarnych na nauczycieli. Pedagodzy są jednak karani rzadko i łagodnie.
Z roku na rok liczba skarg na nauczycieli do wojewódzkich rzeczników dyscyplinarnych rośnie. Z sondy DGP przeprowadzonej wśród 16 kuratoriów oświaty wynika, że liczba ta w ostatnich trzech latach poszła w górę blisko dwukrotnie. Rocznie skarg jest już prawie 400. Najwięcej wniosków o wszczęcie postępowania składają dyrektorzy szkół, ale zdarza się, że kierują je także rodzice, uczniowie, a nawet inni nauczyciele. Zarzuty są poważne – począwszy od nierzetelnego wykonywania obowiązków, a kończąc na molestowaniu seksualnym uczniów oraz ich biciu. Za tak poważne przewinienia nauczyciele najczęściej otrzymują jednak karę nagany z ostrzeżeniem. Rzadko są wydalani z zawodu.
Kluczowe dane o edukacji 2012 to flagowa publikacja sieci Eurydice przedstawiająca najważniejsze zmiany w europejskich systemach edukacji w ostatniej dekadzie. Raport łączy dane statystyczne oraz jakościowe i przedstawia organizację, zarządzanie i funkcjonowanie 37 europejskich systemów edukacji, obejmujących placówki od przedszkoli po instytucje szkolnictwa wyższego.
"Bo wszystkie dzieci nasze są" slogan, który przewija się w Polsce przez dziesiątki lat. Moje dzieci są te, które ja urodziłam i wychowałam. Na inne już wpływu nie mam. Tu pasuje tylko "owsiakowe" RÓBTA CO CHCETA. I robią. Ten medal ma wyjątkowo trzy strony.
Nasza oświata od kilkunastu lat, jest jak stara zasikana piaskownica, w której każdy robi co chce i urządza ją po swojemu. Co rusz przewija się w mediach gorąca dyskusja nad stanem edukacji, pomysłami na uzdrowienie szkół, ze strapioną miną politycy wszelkiej maści debatują nad programami nauczania, maturami, egzaminami, dyscypliną etc. Wieloletnia reforma opierająca się na tzw. zachodnim modelu nauczania, okazała się totalną porażką, której skutki w jakiejś mierze odczuwamy wszyscy. Jaka jest tak naprawdę nasza edukacja, czyli nauczanie i wychowanie naszych młodszych i starszych latorośli?
NAUCZYCIELE
Trzeba zacząć od nauczycieli, bo oni są jak żołnierz na linii ognia, który za wszystko obrywa jako pierwszy. Dawno pogubili się w tym chorym systemie, który zmienia się jak kalejdoskop. Podnoszą wciąż kwalifikacje, wypełniają dziesiątki bzdurnych papierków, uczą się nowych wytycznych i standardów nauczania, które za rok i tak się zmienią, wciąż piszą nowe plany nauczania, realizują programy i dodatkowo przez różne zajęcia pozalekcyjne nabijają wymagane przez resort godziny, a na wychowywanie uczniów często brakuje im siły, a czasem odwagi. Dziś opluć nauczyciela, to żaden wstyd. Każdy może go kopnąć jak bezpańskiego psa. Dlatego właśnie zawód jest tak sfeminizowany, bo prawdziwy chłop szybko znalazłby się w więzieniu po starciu się z niesfornym uczniem, bądź jego roszczeniowymi rodzicami, zwyczajnie kopnąłby kogoś porządnie w tyłek, albo rąbnął w twarz.
Dzień dobry! Chciałabym Was zapytać czy zgodnie z obowiązującym prawem można przydzielić zajęcia rewalidacyjne w ramach etatu pedagoga specjalnego i w jakim wymiarze. Mam 11 godz. pedagoga sp
Powered by PHP-Fusion copyright (c) 2002 - 2017 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3 86,160,162 unikalne wizyty