ISSN 2081 - 6375
 
 
 
Nawigacja
Aktualnie online
bullet.png Gości online: 10

bullet.png Użytkowników online: 1
abi

bullet.png Łącznie użytkowników: 24,363
bullet.png Najnowszy użytkownik: Esterson
Ostatnie komentarze
bullet.png Wspaniale.
bullet.png Przypisy trafne, ró...
bullet.png To OK.
bullet.png Szefie, zazdrościc ...
bullet.png Szkoła prywatna, wa...
bullet.png Bystry p. Pytlak, za...
bullet.png Ano, nie ma (na darm...
bullet.png Nie ma chętnych? Ta...
bullet.png U mnie w szkole nie ...
bullet.png Od 1 września 2019r...
 
Kto będzie dzieci uczył?
 


Kto będzie dzieci uczył?

W części szkół w Polsce nauczyciele nie przyszli w poniedziałek do pracy. Biorąc przykład z policjantów i pracowników sądów, postanowili w przedświątecznym tygodniu skorzystać z L4. To forma protestu, za pomocą której nauczyciele chcą wywalczyć podwyżki w wysokości 1000 zł miesięcznie. Akcja ma charakter oddolny i nie jest prowadzona przez nauczycielskie związki zawodowe . Jak dotąd działania prowadzone są tylko w niektórych szkołach. Protestują nauczyciele w Warszawie, Międzyrzeczu, Drawsku, Rokitnicy, Wrocławiu, Łodzi i Poznaniu.
W mediach społecznościowych pojawił się list Dagmary Wandachowicz, nauczycielki w Szkole Podstawowej nr. 25 w Poznaniu, dwukrotnie nagrodzonej Nagrodą Prezydenta Miasta Poznania oraz medalem KEN.
Oto jego pełna wersja.

Poznań, 14.12.2018

Nadchodzi czas, kiedy wy – rodzice będziecie musieli sami zadbać o wykształcenie swoich dzieci. Jesteście na to gotowi? Czy jesteście gotowi na to, że nas – nauczycieli – zabraknie? Że zabraknie osób, które – nie z łapanki i nie z przypadku, uczą. I na co dzień kształtują wasze dzieci? Nauczyciele, jako grupa pracowników legitymują się wyższym wykształceniem, jeśli chodzi o wysokość zarobków, są na końcu listy. Doświadczeni – coraz częściej rezygnują z pracy, młodzi, absolwenci kierunków nauczycielskich – nie mają nawet możliwości sięgnąć po ten zawód bez wsparcia rodziny. Nauczyciel po studiach przez pierwsze dwa lata zarabia nie więcej niż 1800 złotych. To średnio o 1000 złotych mniej niż jego rówieśnicy zatrudnieni w marketach! Po 30 latach pracy przeciętna pensja to niecałe 2800 złotych, a wypracowana emerytura to emerytura głodowa.
Czy sami zgodzilibyście się na takie wynagrodzenie za taką pracę wiedząc, że mityczne 18 godzinne pensum to kropla w morzu naszej pracy? To tylko czas spędzony z dziećmi w klasie. Pozostałe długie godziny przeznaczone są na przygotowanie obszernej dokumentacji, przygotowanie lekcji, wywiadówki, rady pedagogiczne, liczne szkolenia, kursy, studia podyplomowe etc. Większość nauczycieli oprócz studiów magisterskich posiada ukończone liczne studia podyplomowe i kursy doskonalące, opłacone z własnej kieszeni. Nagminnie wytykane tej grupie zawodowej wakacje to też bardzo często czas przeznaczony na pracę na koloniach i obozach, aby móc cokolwiek odłożyć na „czarną godzinę"! Kogo za naszą pensję stać na luksusowe wczasy?
Ale pomimo tego cały czas uczymy, dobrze pracujemy. Badania PISA (program międzynarodowej oceny umiejętności uczniów) wskazują, że polscy uczniowie zajmują 10 miejsce w Unii Europejskiej w rozumowaniu w naukach przyrodniczych. Spośród krajów Unii Europejskiej lepsze wyniki od Polski uzyskało 6 krajów. Wynik polskich uczniów jest zbliżony do wyników piętnastolatków z Irlandii, Belgii, Danii, Portugalii, Norwegii, USA, Austrii i Szwecji. W czytaniu i interpretacji Polska uzyskała 4 wynik. W Unii Europejskiej lepsze wyniki od polskich gimnazjalistów uzyskali tylko uczniowie z Finlandii, Irlandii i Estonii. W matematyce gimnazjaliści uzyskali 6 wynik. Lepsze od Polski wyniki uzyskały: Estonia, Holandia, Dania, Finlandia i Słowenia. Polscy uczniowie osiągnęli wyniki powyżej średniej OECD we wszystkich trzech obszarach objętych badaniem! Polscy nauczyciele w wysokości zarobków zajęli trzecie miejsce! Trzecie od końca!
Kto zechce uprawiać tak bardzo niedoceniany zawód? Kto będzie uczył młodych Polaków? Kto razem z wami zadba o ich rozwój, by nie byli po prostu ciemną, łatwo sterowalną masą? Nadszedł czas, aby nauczyciele zawalczyli o swoją godność. Potrzebujemy waszego wsparcia i zrozumienia dla naszego protestu – uczymy przecież wasze dzieci. To jest także w ich i waszym interesie! Jesteśmy waszymi sprzymierzeńcami w kształtowaniu ich osobowości i ich przyszłości! Prosimy o to samo – bądźmy razem!



Źródło: www.rp.pl/Edukacja-i-wychowanie


 
Ile kosztuje wychowanie dziecka?
 


Ile kosztuje wychowanie dziecka?

Centrum im. Adama Smitha opracowało cykliczny raport „Koszty wychowania dzieci w Polsce 2018”. To siódma edycja tego raportu, która pojawia się co roku. Eksperci oszacowali, ile kosztuje wychowanie jednego dziecka w Polsce - od chwili narodzin do osiągnięcia granicy pełnoletniości, czyli osiemnastego roku życia.
Zgodnie z przedstawionymi w raporcie obliczeniami wychowanie dzieci kosztuje:

- od 190 tys. zł do 210 tys. zł przy jednym dziecku,
- 350 tys. zł do 385 tys. zł przy dwójce dzieci,
- od 460 tys. zł do ponad 500 tys. zł przy trójce dzieci.


Źródło:www.ebroker.pl

 
Minister Zalewska ogłosiła sukces po dwóch latach od reformy edukacji
 



Minister Zalewska ogłosiła sukces po dwóch latach od reformy edukacji


Minister Anna Zalewska podsumowała dwa lata reformy edukacji, zwracając uwagę, na wzrost zatrudnienia nauczycieli
Według danych przekazanych przez dyrektorów do Systemu Informacji Oświatowej, MEN podaje, że liczba etatów dla nauczycieli wzrosła w porównaniu do ubiegłego roku o 10 207 w publicznych i niepublicznych przedszkolach, szkołach oraz placówkach.
Minister Zalewska wymieniała wszystkie pozytywne aspekty wprowadzonej reformy. Między innymi za sukces podano zwiększenie liczby etatów nauczycieli w publicznych i niepublicznych przedszkolach, szkołach oraz placówkach. Wzrost to ponad 10 tysięcy etatów. Minister podkreślała także zwiększenie liczby przedszkoli (o 373 w porównaniu z ubiegłym rokiem szkolnym). O ponad 30 tysięcy dzieci więcej niż w latach 2017/2018 uczęszcza do tych placówek.

Źródło:kobieta.onet.pl

 
Nowa ocena po nowemu?
 


Zalewska: Moje rozporządzenie doprowadziło do absurdów i biurokracji

Minister edukacji Anna Zalewska przyznała dziś w Sejmie, że wydane przez nią rozporządzenie w sprawie oceny pracy nauczycieli doprowadziło do "absurdów i biurokracji", a nowy system oceniania należy zmienić
Sejm przegłosował dziś obszerną nowelizację ustawy - Prawo oświatowe. Przygotowany przez MEN dokument poparło 424 posłów, nikt nie był przeciw, a 1 poseł wstrzymał się od głosu.
Większa część projektu to rozwiązania dotyczące szkolnictwa zawodowego, które nie wywoływały specjalnych kontrowersji. W ustawie znalazł się jednak pakiet przepisów nowelizujących Kartę Nauczyciela, w tym punkt przesuwający z 3 do 5 lat obowiązek przeprowadzenia oceny pracy nauczyciela. Teoretycznie to przepis korzystny dla nauczycieli, ponieważ odsuwa o dwa lata perspektywę poddania się ocenie według nowych zasad, zgodnie z regulaminami oceniania ogłoszonymi przez dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek oświatowych na podstawie ministerialnego rozporządzenia. W praktyce jednak nauczyciele dyplomowani, którzy liczą na dodatek "500+" dla wyróżniających, będą musieli na własny wniosek wystąpić o wcześniejsza ocenę już po trzech latach. A potem - po kolejnych trzech latach, ponieważ dodatek ma zostać przyznany właśnie na okres 3 lat.
ZNP postanowił jednak wykorzystać okazję i zgłosił (za pośrednictwem posłów PO) poprawkę do ustawy przywracającą poprzedni, obowiązujący do 31 sierpnia 2018 r., system oceny. Podczas prac w sejmowych komisjach MEN sprzeciwiał się wprawdzie jakimkolwiek dodatkowym poprawkom w sprawie systemu oceny, ale w czwartek ministerstwo niespodziewanie zmieniło zdanie. - Na tym etapie legislacji nie możemy przyjąć poprawki. Docierają do nas jednak głosy o dużym zaniepokojeniu nauczycieli, jeśli chodzi o system oceniania. Nie wykluczamy, jeszcze po spotkaniu w przyszłym tygodniu ze związkami zawodowymi, wprowadzenia na etapie senackim poprawki, która będzie już kompleksowa i dopracowana - zapowiedziała wiceminister edukacji Marzena Machałek.
Natomiast sama Anna Zalewska złożyła dziś na forum Sejmu zaskakujące oświadczenie (nagranie dostępne jest TUTAJ - od godz. 10.04). Tuż przed finalnym głosowaniem nad całym projektem ustawy, szefowa MEN przyznała, że przygotowane w jej resorcie rozporządzenie w sprawie szczegółowych kryteriów i trybu dokonywania oceny pracy nauczycieli (na podstawie zawartych w nim kryteriów oceniania dyrektorzy przygotowali w każdej szkole regulamin oceniania ze wskaźnikami), jest zły, a ministerstwo na etapie prac senackich przygotuje kompleksową zmianę systemu oceniania. - Podjęliśmy decyzję dotyczącą oceny pracy nauczyciela, że razem ze związkami zawodowymi, z którymi jestem umówiona w następnym tygodniu, opracujemy poprawkę, zmianę, dlatego, że rzeczywiście wydawało się proste rozporządzenie doprowadziło w ciągu dwóch miesięcy do absurdów, biurokracji. Jeden regulamin potrafi liczyć 134 strony - żaliła się Anna Zalewska komentując skutki opublikowania podpisanego przez siebie rozporządzenia. Zaproponowanej przez ZNP i PO poprawki przywracającej stary system jednak nie poparła. - Poprawka państwa jest niedopracowana, trzeba to zrobić w sposób odpowiedzialny. Mamy zaufanie do nauczycieli i dyrektorów. W związku z tym razem z nimi ten mechanizm wypracujemy - ogłosiła szefowa MEN.
Przypomnijmy - ZNP od początku krytykował pomysł przygotowywania przez dyrektorów regulaminów oceniania pokazując absurdalność wielu rozwiązań, bałagan, wzrost biurokracji i chaos wywołany nowymi przepisami. Skonstruowane na podstawie MEN-owskiego rozporządzenia regulaminy zawierają rozwiązania, których duża część nauczycieli nie jest w stanie - ze względu na charakter ich pracy - spełnić. A tym samy otrzymać ocenę bardzo dobrą lub wyróżniającą.
ZNP od początku prac w Sejmie nad nowelizacją Prawa oświatowego forsował poprawkę przywracającą poprzednie przepisy. I to ZNP zaproponował minister Zalewskiej spotkanie ze związkami w przyszłym tygodniu oraz poprawienie przepisów na etapie prac senackich.

Źródło: www.glos.pl

 
Zajęcia pozalekcyjne: Jest wymóg, ale nauczyciele pracują za darmo
 


Zajęcia pozalekcyjne: Jest wymóg, ale nauczyciele pracują za darmo

Państwowa Inspekcja Pracy zapowiada, że od stycznia 2019 r. zacznie kompleksową kontrolę prawnej ochrony pracy w placówkach oświatowych.
– Będziemy sprawdzać, czy zatrudnianie i wynagradzanie w szkołach i przedszkolach odbywa się zgodnie z przepisami. Będziemy zwracać uwagę, czy nauczyciele otrzymują dodatkowe pieniądze za realizację zadań z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej – mówi Danuta Rutkowska, rzecznik PIP.
Problem w tym, że samorządy nie mają pieniędzy, by zapłacić nauczycielom za ponadprogramowe zajęcia.
– Nie otrzymaliśmy dodatkowych środków, więc uczniowie nie mogą liczyć na tyle zajęć, ile było zapewnionych przez godziny karciane – mówi Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu Związku Miast Polskich ds. legislacji.
Dodaje, że dziwi go roszczeniowość nauczycieli.
– Nie rozumiem postawy: skoro nie zapłacą mi za dodatkowe zajęcia, to nie będę ich prowadził. Zgadzam się, że pedagodzy, zwłaszcza ci początkujący, zarabiają słabo, ale chyba powinno zależeć im na tym, by wspomóc uczniów – zarówno tych zdolnych, jak i tych z trudnościami w nauce? – pyta retorycznie.
Dyrektorzy placówek oświatowych znaleźli się w trudnej sytuacji. Jeśli zastosują się do zaleceń PIP, narażą się kuratoriom oświaty. Te ostatnie wymagają bowiem od szefów placówek, by zlecali nauczycielom m.in. dodatkowe zajęcia wyrównawcze.
– Przez kontrole PIP i kontrole kuratoryjne jesteśmy między młotem a kowadłem, bo przecież nie jesteśmy w stanie wymusić na gminie większych środków na ten cel, skoro nie ma ona na to funduszy – żali się Izabela Leśniewska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 23 w Radomiu.


Źródło:serwisy.gazetaprawna.pl

Nie rozumiem postawy [roszczenowej]: ,skoro nie zapłacą mi za dodatkowe zajęcia, to nie będę ich prowadził. Zgadzam się, że pedagodzy, zwłaszcza ci początkujący, zarabiają słabo, ale chyba powinno zależeć im na tym, by wspomóc uczniów – zarówno tych zdolnych, jak i tych z trudnościami w nauce?
Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu Związku Miast Polskich ds. legislacji.

Był u mnie wczoraj malarz. Pomalował mi tylko jeden pokój, bo na tyle miałem pieniędzy. Zapytałem go, czy nie pomaluje mi za darmo pozostałych pomieszczeń? Czy nie zależy mu żebym miał ładnie w mieszkaniu?





Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Newsletter
Aby móc otrzymywać e-maile z PEDAGOG SZKOLNY musisz się zarejestrować.
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

15. luty 2019 19:45
Mam uzupełnić tabele do NIK o programach uzależnień od alkoholu i narkotyków. Czy można wstawić pr. antynikotynowe ale chyba to nie narkotyki? B.proszę poradźcie mi czy mam wstawić? Smile

14. luty 2019 22:23
Witajcie Smile Czy jest szansa że ktoś udostępnił by mi test niedostosowania społecznego Pytki?

12. luty 2019 20:34
Smile

12. luty 2019 20:06
Witam wszystkich Smile

12. luty 2019 19:10
dzięki Tomek..na mianowanego

Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
bullet.png reforma
bullet.png n - l pod wpływem a...
bullet.png nauczyciel wspomagaj...
bullet.png muzyczka (i nie tylk...
bullet.png ośrodek wych. dla d...
Najciekawsze tematy
bullet.png reforma [2313]
bullet.png nauczyciel wspoma... [316]
bullet.png obowiązek szkoln... [206]
bullet.png muzyczka (i nie t... [106]
bullet.png dobra książka/n... [81]